rap.frhiphop.frna antenie
✨ SubskrypcjaZarejestruj się
RAP.FR
Black M - Il était une fois…
Chronique d'album

Black M - Il était une fois…

Nota redakcji0,5/ 10
Przez Le Stagiaire·

Kiedyś było tak…: kiedy zbiorowa narracja staje się motorem napędowym albumu solowego. Album rozpoczyna się od „Bon - Prologue”, wprowadzenia, które od razu kreuje atmosferę: Black M nie prezentuje zwykłej kolekcji utworów, ale fabułę historii. Od prologu po ostateczny remiks, który zamyka cykl, tworzy się struktura, w której każdy gość nie jest jedynie dodatkowym elementem dźwiękowym, ale niezbędnym ogniwem w rozwoju opowieści.

Narodziny solowej płyty poza grupą

Wydany 13 września 2019 roku przez RCA Group, ten album to trzecia solowa płyta Black M, wydana po Éternel insatisfait (2016) i przed Alpha, Pt. 1 (2021). Album trwa łącznie 59 minut i 17 sekund i zawiera 17 utworów. Zamiast próbować powielać popularne formuły z poprzednich albumów, Black M tworzy tu monumentalne dzieło, na tle którego wyraźnie rysuje się jego własny, przemyślany styl.

Zmiany stylistyczne służą opowieści.

Chociaż album opiera się na indywidualnej twórczości autora, wzbogacają go przemyślane wstawki, które podkreślają każdy rozdział opowieści. Utwór „Mon beau-frère”, drugi na płycie, od razu wprowadza słuchacza w lekki i energiczny klimat, utrzymując szybkie tempo, podczas gdy „Léa” od samego początku buduje poczucie bliskości i zaufania między narratorem a jego tematem. Ich obecność tutaj nie jest prostym powtórzeniem wcześniejszych motywów; wnoszą one energię pełną humoru, która stanowi celowe przeciwieństwo powagi tekstów Black M. Podobnie, w utworze „Monsieur l'agent”, Naylinz dodaje własny akcent humoru i lekkości, wykorzystując charakterystyczny styl, który rozwija temat, nie przesłaniając przy tym głosu głównego rapera. Dalej w trackliście, utwór „No” pokazuje, jak PLK integruje się z projektem, wnosząc swój charakterystyczny styl i energię sceniczną, co nadaje temu utworowi niemal festiwalowy charakter, jednocześnie zachowując spójność narracyjną całej płyty. Każda współpraca jest więc jak rozdział powieści muzycznej, dodając nowy odcień bez zdradzania głównego motywu, który został ustanowiony już na początku.

Współpraca – serce płyty.

Centralnym punktem albumu jest utwór „Dans mon délire”, na którym Heuss L'enfoiré i Soolking połączyli siły. To prawdziwa współpraca, a nie dwa oddzielne utwory: obecność obydwu artystów jednocześnie wnosi specyficzny humor Heussa i melodyjny styl Soolkinga, tworząc kontrast, który od razu wzbogaca kompozycję. Niedaleko, na utworze „Autour de moi”, Koba LaD i Niro dołączają do dyskusji muzycznej, udowadniając, że współprace nie służą jedynie wypełnianiu luk, ale mają na celu wzmocnienie lirycznej i dźwiękowej głębi albumu.

Poetycki głos jako kontrapunkt tematyczny

„Pervers narcissique”, znajdujący się na 10. pozycji, jest wyjątkowy: Barbara Pravi pojawia się w utworze, a jej wokal stanowi kontrast melodyczny w stosunku do wcześniejszych rapów. Jej obecność wnosi poetyczny i introspektywny wymiar, który kontrastuje z gęstymi tekstami Black M, jednocześnie pozostając w służbie ogólnemu przesłaniu albumu.

Epilog: narracyjne zakończenie z udziałem Daksa.

Album zamyka utwór „Bon - Remix”, w którym Daks przejmuje inicjatywę, prezentując alternatywną wersję utworu otwierającego. Jego obecność nie tylko kończy album, ale również podkreśla indywidualną tożsamość Black M, pokazując, że współprace służyły budowaniu szerszego świata, nie zatracając przy tym głównego głosu rapera. Album wyróżnia się rygorystyczną konstrukcją narracyjną, w której każdy utwór aktywnie uczestniczy w rozwoju ogólnej opowieści. Utwór nr 3, „Ainsi valse la vie”, od samego początku wprowadza melancholijny i refleksyjny wymiar, który kontrastuje z energią utworu otwierającego. Wpisuje się w tematyczną progresję, która stopniowo prowadzi do momentów intensywnych emocji na albumie. Utwór nr 4, „Léa”, stanowi intymny zwrot akcji w strukturze narracyjnej. Utwór ten działa jak osobista dygresja w centrum fabuły, w której Black M eksploruje tematy związane z miłością i wrażliwością. Ta introspekcja wpisuje się w spójne artystyczne podejście, zgodne z koncepcją albumu konceptualnego, w którym każdy utwór służy konkretnemu celowi narracyjnemu. Utwór nr 6, „Oh Mama”, dodaje kolejny wymiar rodzinny i emocjonalny do opowieści. Naturalnie wpisuje się w tematyczną progresję albumu, zachowując jednocześnie spójność stylistyczną ustanowioną przez poprzednie utwory. To podejście pokazuje, jak Black M wykorzystuje każdy utwór jako kluczowy element większej historii, w której nawet bardziej subtelne momenty przyczyniają się do wzbogacenia ogólnego przekazu albumu. Współpraca z Bigflo & Oli w utworze „Sale journée” stanowi wyraźne odejście od ich poprzedniej wspólnej obecności w utworze „C'est que du rap”, zaprezentowanym na albumie La Vie de rêve w 2018 roku, czyli znacznie wcześniej niż wydanie tego albumu. Album wyróżnia się również różnorodnością głosów, które uzupełniają opowieść: Naylinz w utworze „Monsieur l'agent” wnosi nutę autoironii i lekkości, podczas gdy PLK w utworze „No” wnosi swoją własną energię sceniczną, aby utrzymać dynamiczny rytm. Te interwencje to nie tylko gościnne występy, ale kluczowe elementy, które wzbogacają paletę dźwiękową, nie zatracając przy tym centralnej tożsamości projektu. Każdy gość, niezależnie od tego, czy jest znany, czy mniej popularny, przyczynia się do stworzenia narracyjnej tkaniny, w której solowa twórczość Black M dialoguje z innymi światami dźwiękowymi, tworząc spójną i ustrukturyzowaną całość. Utwór nr 7, „Lucien”, wpisuje się w tematyczną progresję, która stopniowo prowadzi do momentów intensywnych emocji na albumie. Ta centralna pozycja w strukturze albumu wzmacnia ideę, że każdy utwór jest niezbędnym elementem opowieści, nawet jeśli nie zawiera on wyraźnej współpracy. Utwór nr 14, „Maître Yaya”, stanowi zmianę tonacji w porównaniu z poprzednimi utworami, wprowadzając bardziej teatralny i wręcz karykaturalny wymiar do fabuły. Ta stylistyczna odbiegłość to nie tylko ćwiczenie formalne: służy podkreśleniu narracyjnej elastyczności projektu, w którym Black M wykorzystuje postać jako narzędzie dramatyczne, aby kwestionować role społeczne lub postawy przyjmowane w społeczeństwie. Utwór nr 15, „Maman j’arrive”, pojawia się bezpośrednio po nim, ponownie skupiając uwagę na centralnej postaci rodzinnej w opowieści, tworząc kontrast między dystansem wyrażonym w poprzednim utworze a powrotem do intymności domowej. Ta alternacja między dystansem a bliskością jest fundamentalna dla zrozumienia ogólnej konstrukcji albumu konceptualnego. Il était une fois… staje się więc albumem konceptualnym, w którym każda współpraca jest pomyślana jako rozdział historii, która nabiera kształtu w miarę słuchania. Od Bigflo & Oli po Koba LaD, Heuss L'enfoiré i Soolking, każdy z gości wnosi swój wkład w ogólną logikę narracyjną, co sprawia, że ten solowy album jest czymś więcej niż tylko zbiorem utworów: jest to opowieść muzyczna, w której głos Black M się rozwija, otwiera się na inne głosy, a następnie wraca do swojej pierwotnej tożsamości, zamykając krąg.

Specyfikacja techniczna

- Data wydania: 13 września 2019 - Wydawca: RCA Group - Utwory: 17 (59 minut 17 sekund) - Otwarcie / zamknięcie: Bon - Prologue / Bon - Remix - Goście: Bigflo & Oli, Naylinz, PLK, Heuss L'enfoiré, Soolking, Koba LaD, Niro, Daks

🎬 Klipy z albumu

17 clips · odtwarzanie ciągłe

Utwory

  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. 6
  7. 7
  8. 8
  9. 9
  10. 10
  11. 11
  12. 12
  13. 13
  14. 14
  15. 15
  16. 16
  17. 17

🔥 Utwory, które robią furorę

Ranking hip-hop/R&B · tydzień: 12/10/2026

  1. 1Solar Eclipse— Drake & Don Toliver
  2. 2Quebec— Drake
  3. 3I Just Might— Bruno Mars
  4. 4Cold Shoulder— Drake, Don Toliver & Yebba
  5. 5Janice STFU— Drake
  6. 6Dead Fresh— Lil Baby
  7. 7Classic— Drake
  8. 8What You Need— Tems
  9. 9Cinderella— Mac Miller Featuring Ty Dolla $ign
  10. 10So Good— Jhene Aiko Featuring Kendrick Lamar

Recenzja opublikowana 02/10/2026 · Chroniques

© 2026 rap.fr — Wszelkie prawa zastrzeżone.

Inne chroniques